Nastąpiła pozorna wolność. Wolność od nakładu obowiązków, prac domowych i szkolnej nauki. Jednak świadomość tego, że za 2 miesiące znowu powrócimy do tej samej rutyny, zabija poczucie swobody. Nie ma na nią w dzisiejszych czasach miejsca. Uwięzieni w naszych ciałach próbujemy zasmakować czegoś wyjątkowego, poza wszelką przeciętnością. Jednak to tylko nieudolne próby, bo tak naprawdę wszystko jest przeciętnością, nawet rzeczy, które teoretycznie są dla nas nieosiągalne.
Niewolnicy uczuć. Ileż cierpienia jest w naszym życiu, jesteśmy od niego całkowicie uzależnieni. Powiem nawet, że nasza egzystencja bez niego jest niemożliwa. Cierpienie jest podstawą szczęścia.
Ograniczeni przez nałogi, które całkowicie nami zawładnęły. Małe przyjemności, krótkie chwile ogarniającej ekstazy, jak moglibyśmy z tego zrezygnować?
I robimy wszystko, na co mamy ochotę.
Nastrój:
tagi: